Znacie to uczucie, gdy jesteście po lekturze i macie ochotę znaleźć i udusić autorkę za zakończenie książki? O kim mowa? A o Annie Szafrańskiej i jej ‘Once upon a time’, które otrzymałam dzięki współpracy Stowarzyszenia Polacy nie gęsi z wydawnictwem Zwierciadło. Historia młodej bibliotekarki Mai i jej miłości ze szkolnych lat, aktualnie znanego piłkarza Kajetana. Nasza główna bohaterka wiedzie spokojne życie mieszkając z mamą i przybranym bratem w małej miejscowości. O miłosnych historiach zdarza jej się tylko czytać na kartach książek, które tak uwielbia, ponieważ po przykrych wydarzeniach z przeszłości uważa, że przestała wierzyć w miłość. Jej najlepsza przyjaciółka, na marginesie kompletne przeciwieństwo Mai, wyciąga ją na imprezę z okazji lecia szkoły, gdzie spotyka znajomych z dawnych lat. Niespodziewanie dla wszystkich obecny jest również Kajetan, znany piłkarz paryskiego klubu, który przypadkiem jest też dawną miłością naszej głównej bohaterki. Maja pod wpływem alkoholu spędza noc ze Słynnym Panem Piłkarzem, której konsekwencje odmienią całe jej dotychczasowe życie. W zasadzie nie tylko jej, bo kariera i codzienność Kajetana również staną na głowie.
Autorka napisała świetną historię, która jest lekka, słodka i choć czasem przewidywalna, a za razem kompletnie nierealna, to jednak ku mojemu zadowoleniu zupełnie inna od aktualnie modnych historii tworzonych na styl E.L. James,Haner czy Blani. Książka mnie wciągnęła do tego stopnia, że nie mogłam się od niej oderwać i poświęcając jej jedne późne popołudnie skończyłam ją i bardzo tego żałowałam. Nie zrozumcie mnie źle, książka i historia w niej zawarta była na tyle ciekawa dla mnie, że już zamówiłam w przedsprzedaży drugi tom! Dzięki Bogu to już za miesiąc! Co do samego wydania to uważam, iż zbędnym było rozdzielanie tego na dwa tomy i nie zmieni tego nawet fakt, że zbyt długo na kontynuację (i miejmy nadzieję koniec) nie trzeba było czekać.
Niemniej jednak trzeba przyznać, że ta prosta z pozoru historia wzbudza we mnie ciekawość. Czy Maja i Kajetan będą potrafili się dogadać mieszkając pod jednym dachem w najbardziej romantycznym mieście Europy, jak nie świata? Jak potoczy się scena z samego zakończenia książki? No i moja osobista zagwozdka, czyli czy istnieje cień szansy na związek między najlepsza przyjaciółką Mai, czyli Polą, a bratem Mai Filipem? O tym już niedługo w 'Happy ever after’ i miejmy nadzieję, że będzie jak w tytule! Do zobaczenia.