Polacy nie gęsi

Recenzja: Nigel Cawthorne”Wiedźmy i Czarownice”

Nie od dziś wiadomo, że Kościół ma przed nami mnóstwo tajemnic, pozbywał się niewygodnych ludzi. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej musicie sięgnąć po książkę „Wiedźmy i Czarownice” którą miałam okazję przeczytać dzięki współpracy z wydawnictwem Bellona.
Książka dzieli się na 10 rozdziałów, a jej tytuł wskazuje, że opowiada o kobietach, które praktykowały magię, lub zostały skazane za takie czyny. Jednak ta książka to coś więcej. Pokazuje nam, jak Kościół traktował niewygodnych dla siebie ludzi – heretyków. Przypomnijmy sobie, że słowo herezja z języka greckiego oznacza wybór. Oznacza to, że człowiek, który dokonał innego wyboru niż od niego oczekiwano był z góry skazany na porażkę. Dodatkowo osobom oskarżonym o czary czy herezje konfiskowano majątek, czy więc nie jest to idealny sposób by się wzbogacić? Obecnie na tapet został wzięty temat Jana Pawła II, jedni mówią, że wiedział co się działo w kościele inni, że to oszczerstwa. Moim zdaniem aby wyrobić sobie odpowiednią opinie o kościele należy sięgnąć do jego historii. Tam zawsze ważna była polityka i to co było tuszowane przez setki lat nie ujrzy światła dziennego tylko dlatego, że jeden papież wiedział. Wiedzą wszyscy, ale co to zmieni? Ludzie muszą otworzyć oczy, poznać prawdę. Nigel Cawthorne pomaga nam ją poznać. Interesują mnie takie tematy, dlatego wiele rzeczy z tej książki nie było dla mnie zaskoczeniem. Zastanawia mnie jednak inna rzecz. Większość ludzi przyznawała się do winy oczywiście na torturach, co jest oczywiste, bo ci ludzie mieli już dość cierpienia i po prostu chcieli umrzeć, nie dziwie się, ale te ich zeznania? Na przykład jedna z kobiet mówiła, że miała specjalną maść, która pozwalała jej latać w powietrzu, a to jest jeszcze dość wiarygodne. Ludzie tam mieli takie wizje, że ja zastanawiam się, czym oni się odurzali, bo musiało to być mocne. Oczywiście nie chciałabym cofnąć się w tamte czasy, bo byłabym jedną z oskarżonych kobiet, ale zawsze warto się czegoś dowiedzieć, pozwala nam to inaczej spojrzeć na świat, lepiej go zrozumieć, rozwijać się. Może prócz kapłanów, bo tym coś słabo idzie. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem przeciwna religii tylko przeciwna Kościołowi. Mogli zrobić tyle dobrego, ale pieniądze ich zniszczyły.
Uważam, że jest to książka, którą warto przeczytać. W końcu nie tylko kobiety ginęły za uprawianie czarów, a już na pewno nie tylko kobiety były niewygodne. Nasz świat nie jest idealny, ale możemy uczynić go lepszym jeśli nie będziemy przypisywać innym łatek i nie będziemy ich osądzać po rasie, czy po religii, tylko po tym jakimi ludźmi są, bo w innym wypadku możemy skrzywdzić wielu niewinnych ludzi, a w konsekwencji także siebie. Dlatego zachęcam, sięgnijcie po “Wiedżmy i Czarownice” bo warto. 

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *