Uwaga! Czytacie ten tekst nieopierzonego gracza planszówek na własną odpowiedzialność!
Otrzymałam od wydawnictwa Rebel grę „Władcy podziemi”. Ciężki, acz kolorowy kartonik nie zwiastował czekających mnie kłopotów! Grę otwarłam i rozmontowałam z zaciekawieniem. Od razu wpadły mi w oko złote gobliny, a na kilkanaście minut całkowicie odleciałam przy…wyciskaniu z wyprasek kolejnych kart i kartoników niezbędnych do rozgrywki. A potem zobaczyłam instrukcję i…oniemiałam.
Sprawdziłam dla pewności wiek graczy, rekomendowany, oczywiście – 12+. Oj te dwunastolatki to muszą być prawdziwymi wyjadaczami planszówek, żeby to rozkminić! Porozkładałam wszystko, a następnie przeczytałam instrukcję i zgodnie z nią krok po kroku przygotowywałam grę i próbowałam zacząć samodzielnie rozgrywkę. I poległam. Schowałam wszystko do pudełka i zostawiłam to na kolejny dzień.
Zdeterminowana, aby zapoznać się z grą rozłożyłam ją ponownie, ale zamiast sugerować się instrukcją, sięgnęłam po YouTube. Tam znalazłam tylko dwie instrukcje, ale dzięki temu, że jedna z nich była bardzo szczegółowa, to krok po kroku udało mi się odtworzyć rozgrywkę. Zakumałam o co chodzi!
Chodzi więc o to, aby rozbudowywać swoje podziemia i chronić je przed atakiem bohaterów, których celem jest zniszczenie podziemnych królestw. Co ciekawe, w grze można także dbać o swoją reputację jako króla podziemi, lub po prostu ją olać i być bardzo złym królem.
Rozgrywka jest bardzo rozbudowana i w optymalnej opcji gra w nią czterech graczy. Jednak sposób prowadzenia gry pozwala na rozgrywkę jednoosobową, co oczywiście nie jest tak fajne jak w grupie, ale da się to zrobić. Muszę jednak przyznać, że aby naprawdę dobrze zrozumie tę grę, będę musiała po nią sięgnąć jeszcze kilka razy, ponieważ dopiero gdy dobrze ją zrozumiem, będę wiedziała jak w nią grać i jak wytłumaczyć zasady. Ale te mini, złote goblinki to sama słodycz!
Nie jest to nowa gra, a jej wznowienie, aczkolwiek trudno znaleźć o niej dużo informacji. Gra mimo skomplikowania jest bardzo fajna, gdy już się wdrożymy w rozgrywkę, ma dużo elementów, które od razu widać, że są zrobione dokładnie i trwale. Elementy są wykonane solidnie, a więc gra posłuży ze spokojem kilka, o ile nie kilkanaście lat. Jednakże grę polecałabym raczej starym wyjadaczom, ponieważ ze względu na rozbudowaną rozgrywkę i liczbę elementów dla niewprawnych planszówkowiczów będzie zbyt trudna.