Polacy nie gęsi

Recenzja: Lauren Oliver „Requiem”

Nadszedł ten czas, gdy trzeba po raz ostatni spotkać się z głównymi bohaterami. Tak oto w moje ręce trafił ostatni tom z serii „Delirium”.

Lena pozostaje rozdarta między Julianem a Alexem.  Rewolucja zaczyna obejmować coraz większy obszar kraju, na światło dzienne wychodzą coraz to nowe fakty, a pewne tajemnice zostają odkryte.

Lauren Oliver w mistrzowski sposób stworzyła futurystyczny obraz państwa. Cała fabuła bardzo przypomina mi akcję filmu Equilibrium, gdzie ludzie biorą lek blokujący zdolność odczuwania.

Tym razem czytelnik może obserwować akcję z dwóch perspektyw-byłych przyjaciółek. Chociaż zakończenie daje nadzieję na lepsze jutro, to zabrakło mi tutaj czegoś – pogodzenia się przyjaciółek oraz obrazu miast po samej rewolucji. Tego jak wyglądają obecnie rządy i czy rozpoczęto prace nad cofnięciem działania preparatu podawanego podczas zabiegu. Czytelnik po zakończeniu lektury czuje niedosyt informacji, w każdym razie ja tak miałam.

Liczyłam na jakiś bardziej spektakularny finał.

W tej  serii znajdziemy wszystko – od brutalnych walk, zabiegów, intryg,kłamstw, miłości, zdrady czy też przyjaźni. Natomiast sam fakt, że główni bohaterowie to są młodzi ludzie i czasem nawet dzieci przeraża.
Niestety często sytuacja w jakiej się znajdziemy zmusza człowieka do dostosowania się, a jeśli tego nie zrobi to zginie.

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *