Kto mnie zna ten wie, że uwielbiam „Świat według Kiepskich”. Dlatego fakt, że w ofercie wydawnictwa SQN pojawiła się książka o kulisach serialu bardzo mnie ucieszył. Bo któż nie chciałby wiedzieć jak powstał najlepszy polski sitcom? Jarocin, rok 2000. Właśnie skończyłam odrabiać lekcje. Pani nie daje nam żyć, w tej drugiej klasie tyle zadaje! Mama poszła do pracy na popołudniową zmianę, więc opiekę nade mną i młodszym bratem sprawowała jej siostra, a moja ciocia. – Ciocia, skończyłam lekcje, mogę dziś obejrzeć Kiepskich? – Najpierw sprawdzimy, czy nie napisałaś jakichś głupot w tych zeszytach. I tak, gdy już oboje z bratem byliśmy wykąpani, po kolacji i spakowani na następny dzień mogliśmy obejrzeć Kiepskich z ciocią. I tak codziennie przez wiele, wiele lat. „Świat według Kiepskich” jest produkcją nietypową. Wielokrotnie spotykałam się z opinią, że to serial dla idiotów, a ja uważam, że jest wręcz przeciwnie. W każdym odcinku jest jakiś przekaz, puenta, jakieś drugie dno. Przerysowany do granic absurdu obraz polskiej rodziny praktycznie z marginesu społecznego jest tak naprawdę kalką naszych polskich przywar. Teksty, ba, nawet dialogi z serialu stały się tak kultowe, że po ponad 20 latach emisji słychać je na ulicach i w domach. Toasty z „Kiepskich” padają na weselach i imprezach rodzinnych. Serial wszedł nam w krew i jest absolutnie kultowy. W książce oprócz kolorowych fotografii z planu znajdziemy przede wszystkim wspomnienia osób, które tworzyły „Świat według Kiepskich”, aktorów, którzy wcielali się w kultowe role. Są one pogrupowane w różne rozdziały i etapy, także od podążamy szlakiem wspomnień i anegdot aż do ostatniego sezonu. Przez to książkę odbiera się bardzo osobiście, tak jakby to był pamiętnik. Są wspomnienia, które bawią oraz takie, które wzruszają. Znajdziemy w niej ciekawostki z planu o których nie mieliśmy pojęcia, jak na przykład to, że pan Andrzej Grabowski nigdy nie uczył się roli na pamięć tylko czytał ją a potem improwizował. Każdy z aktorów wykreował niezapomnianą postać – nigdy i nigdzie nie będzie już takiego Boczka czy Paździocha. Książka ta pokazuje także, że gdy spędza się przez 20 lat dużo czasu z tymi samymi ludźmi, to stają się oni drugą rodziną. Macie swoją ulubioną kwestię z serialu? Ja mam ich zdecydowanie za dużo, niektórzy twierdzą, że mam tekst z „Kiepskich” na każdą okazję. Serial może poszczycić się rzeszą wiernych fanów, którzy założyli nawet grupę na Facebooku, gdzie jest ponad 60 tysięcy członków. Jest to jedyna chyba grupa w sieci, gdzie codziennie ludzie się wyzywają ale nikt się nie obraża – bo są to teksty z Kiepskich. Ludzie, którzy jeżdżą odwiedzać groby aktorów, którzy już odeszli i pielęgnują pamięć o nich. Ta książka jest uzupełnieniem tej społeczności, zbiorem który pokaże fanom serial z zupełnie innej perspektywy. Bardzo się cieszę, w mordę jeża, że powstała taka książka. Polecam wszystkim fanom serialu i nie tylko, a tymczasem pocałujta misia w dupę i arivederci Roma, zobaczymy się u adwokata!