Polacy nie gęsi

Recenzja: Remigiusz Mróz „Ozyrys”

Kiedy po przerażającym “Langerze” i emocjonującym “Paderbornie” został wydany “Ozyrys”,
to wiedz, że koniecznie musisz sięgnąć po tę serię.
Remigiusz Mróz w swojej najnowszej powieści udowadnia, że o Piotrze Langerze nie
napisano jeszcze ostatniego słowa.
Przyznam, że dobór tytułu i tematu trzeciej części serii był dla mnie niespodzianką. Sądziłam
bowiem, że będzie nawiązywał, albo do Prokurator Siarkowskiej lub do Niny Pokory.
Natomiast Ozyrys to postać bardzo tajemnicza, która na kartach powieści mimo iż nie
występuje bezpośrednio, to sprawia, że czytelnik wnika w tę historię i chce poznać wszystkie
jej tajemnice.
W najnowszej części Piotr Langer ponownie znajduje się w areszcie śledczym, gdzie
oczekuje na proces w sprawie zabójstwa. Dodajmy, że to zabójstwo, którego dokonał
zostało sfilmowane, więc Prokuratura dysponuje niezbitymi dowodami jego winy. Mało tego.
Na pierwszej rozprawie informuje wszystkich, że odejdzie z gmachu sądu jako wolny
człowiek. Czy można być bardziej zuchwałym?
W tym samym czasie pod budynkiem sądu zostają odkryte zwłoki kobiety. Nie jest to
przypadek, że pojawiają się akurat w tym czasie i miejscu. Jest to sygnał dla organów
ścigania, że na arenie zmagań między mordercą a prokuratorami pojawił się kolejny gracz –
Ozyrys, który twierdzi, że Piotr Langer jest niewinny.
Kiedy wydawało się, że Langer wreszcie poniesie karę za swoje czyny, że nareszcie
zatriumfuje sprawiedliwość, to udaje mu się spełnić obietnicę, którą złożył na sali rozpraw.
Otóż w iście hollywoodzkim stylu opuszcza więzienie. Robi to w tak widowiskowy sposób, że
osobiście przez dłuższą chwilę zbierałam szczękę z podłogi. Takiej sceny w wykonaniu
Remigiusza Mroza dawno nie było, a uwierzcie, że autor potrafi zaskoczyć swoimi
niekonwencjonalnymi pomysłami na zaskoczenie czytelnika.
To, co trzeba podkreślić, to fakt, że “Ozyrys” to powieść, dzięki której wnikniemy w świat
dwóch psychopatycznych zabójców i lepiej poznamy motywy, którymi się kierują. Chociaż
dla normalnych ludzi nie są one wręcz zrozumiałe.
Z drugiej jednak strony na wyjątkowość tej serii mają wpływ niejednorodne postaci. Są to
bohaterowie obdarzeni nietuzinkowym kodeksem moralnym, ale również borykający się z
własnymi problemami. Do znanych z poprzednich części Karoliny Siarkowskiej i Olgierda
Paderborna dołączają nowi bohaterowie, którzy wnoszą nową świeżość do rozgrywających
się wydarzeń. Niektórymi osobami naprawdę będziecie zaskoczeni.
Taką postacią, która wybija się niejako na pierwszy plan w “Ozyrysie” jest Nina Pokora.
Kobieta, która przeszła w życiu niejedno trudne doświadczenie. Obecnie jest w trakcie
terapii, która ma za zadanie pomóc jej w dojściu do siebie po porwaniu. To bohaterka, która
naprawdę potrafi zaskoczyć. Pomimo że obserwujemy ją w jednym z najtrudniejszych
momentów w jej życiu, to pokazuje, że jest w stanie naprawdę wiele znieść.
Do tej pory myślałam, że żadną powieścią nie uda się autorowi przebić pierwszej części.
Sądziłam, że w “Langerze” zostały wyczerpane wszystkie paskudne rzeczy, jakie można
zrobić drugiemu człowiekowi. Zmieniłam zdanie po lekturze “Ozyrysa”.
Od tej książki nie mogłam się oderwać. Pomimo że niektóre opisy mnie obrzydzały, to i tak
pochłaniałam kolejne rozdziały. Zresztą dowiedziałam się wielu interesujących kwestii
chociażby na temat hieroglifów egipskich.
Na koniec chciałabym podkreślić, że “Ozyrys” to bardzo dobra kontynuacja, która w żadnym
stopniu nie odstaje od poprzednich części. Śmiało mogę przy tym powiedzieć, że wyczekuję
kolejnych tomów, ponieważ chciałabym się dowiedzieć, co będzie dalej i jak ta historia się
skończy.

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *