W ramach współpracy z wydawnictwem Harper Kids, w moje ręce trafiły kolejne mini książeczki z przygodami słynnej rodziny Łączków.
Tym razem z moimi dziećmi poznałam historię z mini Bluey. Rodzice podczas porannych obowiązków sugerują, że byłoby łatwiej gdyby córki były takie same. W tym czasie Bluey wpada na pomysł, aby Bingo pomalować na niebiesko i by udawała ją samą.
W pewnym momencie tata mówi, by dziewczynki udawały Bingo, na co przystają. Rodzicom bardzo się to podoba i tata mówi, że tak już mogłoby zostać, co sprawia przykrość starszej z sióstr i robi się jej smutno.
Z pomocą przychodzi młodsza siostra, która pokazuje jej, że sama nie jest taka idealna i uświadamia starszą siostrę, że również jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju taka jaka jest.
Bajeczka pokazuje zarówno dzieciom jak i rodzicom, że każdy jest jedyny w swoim rodzaju i nikogo nie można nikim zastąpić.
Kolejna z książek to „Mamo -szkoła”, która jest historią kolejnego dnia rodziny Łączków. Tym razem jedna z sióstr nie ma ochotę na kąpiel i nadal woli się bawić w „Mamo -szkołę” a jej dziećmi są balony 🙂 Mama stara się przekonać Bluey w kreatywny sposób angażując do tego „balonowej dzieci”, które również nie słuchają Bluey. W ten sposób pokazuje, że czasem wystarczy odpowiednie podejście i rozmowa aby przekonać dziecko do tego co jest słuszne. Jednak na koniec dnia podczas suszenia, niechcący zielony balonik ucieka przez okno. Bluey jest smutna bo nie zdała egzaminu, ale mama pociesza ją i mówi, że „dziecko” da sobie radę bo miał najlepszą mamę na świecie. Książeczka uczy zarówno do nauki kreatywnego zachęcania do wykonywania codziennych czynności przez dzieci jak i nauki tego, że nie zawsze wszystko musi się nam udawać. A nawet jeśli coś nam nie wyjdzie to nie znaczy, że jesteśmy źli.
Moi chłopcy są zachwyceni historyjkami i nie raz lubią do nich wracać co świadczy o tym, że są naprawdę dobre! Prosty język, liczne ilustracje oraz duże litery, dzięki czemu mogą służyć również jako pierwsze czytanki.