Polacy nie gęsi

Recenzja: Anna Rybakiewicz „Ostatni z listy”

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć trochę o książce Anny Rybakiewicz- “Ostatni z listy”. Kiedy
usłyszałam, że premierę będzie miała siódma powieść autorki, to wiedziałam, że koniecznie
muszę ją przeczytać.
“Ostatni z listy” to powieść, która jest trochę inna niż te, do których przyzwyczaiła nas autorka.
W poprzednich powieściach było tak, że przeszłość przeplatała się z teraźniejszością.
Bohaterowie osadzeni w realiach współczesnych często poznawali samych siebie właśnie przez
pryzmat wydarzeń, które wydarzyły się wiele lat wcześniej. Zupełnie inaczej jest w najnowszej
powieści Anny Rybakiewicz. Akcja rozgrywa się bowiem w Łomży w okresie drugiej wojny
światowej oraz w latach powojennych. Mimo tego, iż nie mamy odniesienia do współczesności,
to powieść równie dobrze się czyta. Zresztą książkę czyta się niemal jednym tchem. Jestem tego
doskonałym przykładem, ponieważ udało mi się ją przeczytać w dwa wieczory. Jak już
sięgnęłam po tę opowieść, to nie mogłam się od niej oderwać. Co może świadczyć tylko o tym, że
książkę warto przeczytać.
Głównymi bohaterami w powieści są Władysław oraz Aniela, wokół których rozgrywa się akcja
opowieści. Władysław był przed wojną pracownikiem Banku Polskiego, natomiast Aniela była
pomocą domową. Poznają się na dworcu kolejowym tuż po wybuchu drugiej wojny światowej.
Dziewczyna wraca bowiem z Warszawy, skąd musiała uciekać w bardzo podejrzanych
okolicznościach. Oboje nie spodziewają się, że w tym trudnym dla wszystkich czasie odnajdą
wielkie uczucie, które ich połączy.
Wszystko jednak zmienia się, kiedy nastaje czwartek 15 lipca 1943 roku. To dzień, który zmienił
wszystko. Nie tylko w życiu Władysława, ale również innych mieszkańców Łomży. Wszystko
przez pewną listę. Listę, która wpłynie na ich dalsze życie.
Powieść Anny Rybakiewicz jest niezwykle wzruszająca, ponieważ z jednej strony obserwujemy
rodzące się uczucie między dwojgiem osób, ale z drugiej poznajemy brutalne oblicze wojny.
Pomimo iż z czasem wielu mieszkańców Łomży przyzwyczaiło się do tych trudnych realiów i
starało się normalnie żyć i pracować, to wyraźnie na kartach powieści czuć tę nostalgię za
czasami beztroski i tym, co było.
Bardzo ciekawie przedstawiona jest również sama Łomża. Warto tutaj dodać, że autorka
korzystała z wielu źródeł oraz relacji Jerzego Smurzyńskiego – jednego z ocalałych. Dzięki temu
inaczej odbiera się całą powieść. Nie tylko jako fikcję literacką, ale również jako fabularny zapis
tamtych dni.
Czytelnikom, którzy znają twórczość literacką Anny Rybakiewicz tej książki nie trzeba zbytnio
reklamować, ponieważ robi to sama. Natomiast osobom, które nie znają powieści autorki,
chciałabym podpowiedzieć, że szybko muszą zmienić ten stan rzeczy. Po tę historię należy
koniecznie sięgnąć. A to przede wszystkim dlatego, że porusza bardzo uniwersalne wartości,
jak miłość, przyjaźń, czy oddanie drugiemu człowiekowi. I mała wskazówka ode mnie –
koniecznie zaopatrzcie się w chusteczki. Z pewnością będą potrzebne.

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *