„Słodkie pragnienie” jest to romantyczna, ale zarazem burzliwa powieść pióra Anna Wolf.
„Nowa gorąca powieść Anny Wolf! Autorka Serca gangstera powraca z najnowszą powieścią.
Susan i Hunter spotykają się po latach w San Diego. W szkole średniej byli parą, rozstali się tuż przed rozdaniem świadectw – Hunter tłumaczył dziewczynie, że robi to dla jej dobra. Przypadkowe spotkanie w restauracji pokazuje jednak, że Hunter wciąż mocno działa na Susan. Ich pijacko-urodzinowe szaleństwo kończy się w hotelowym pokoju Huntera. Byli kochankowie uprawiają seks, a rano Susan, przerażona tym, co się stało, zwyczajnie ucieka, nie czekając na rozmowę z mężczyzną. Konsekwencje namiętnej nocy są znaczące – Susan zachodzi w ciążę. Kiedy po kilku latach Hunter w końcu dowiaduje się o dziecku, zaczyna szantażować Susan. Czy kobieta weźmie z nim ślub?”
Ojjj, co tam się działo! Zacznę do bohaterów. Było ich wystarczająco, aby ogarnąć kto jest kim.
Susan – kobieta uparta w swoich racjach, zaborcza, a jednocześnie humorzasta i niesamowicie przy tym urocza. Podobała mi się ta postać, bo lubię charakterne bohaterki. Rozumiałam w książce jej sposób myślenia oraz wybory życiowe, których dokonała. Nie chce zdradzać za wiele, ale konsekwencja, która wynikła ze znajomości Susan i Huntera skradła moje serce.
Hunter – jak dla mnie przez prawie całą książkę to egoistyczny dupek, nie umiejący trzymać języka za zębami, a jednocześnie robiący wszystko co mu się żywnie podoba. Cieszę się, że w końcu obserwujemy zmianę w jego sposobie myślenia i zachowaniu.
Fabuła mi się podobała, dynamiczna, ale w niektórych momentach spokojniejsza. Nie nudziłam się absolutnie w trakcie czytania i przede wszystkim jest to jedna z książek, gdzie nie da się jej po prostu odłożyć.
Jak najbardziej polecam książkę i wydaje mi się, że jest to zakończona historia, jednak nie pogardziłabym kolejną częścią o losach bohaterów.