Polacy nie gęsi

Recenzja: Lisa Kleypas „Sekrety letniej nocy”

W ramach współpracy z wydawnictwem Prószyński w moje ręce trafiła kolejna książka z osadzoną w XIX wiecznej Anglii fabułą, którą miałam okazję przeczytać. Przyznam, że uwielbiam klimat tych książek. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i wiem już na pewno, że nie będzie ono ostatnie. 

„Sekrety letniej nocy” to pierwszy tom serii Wallflowers, w której uznane przez społeczeństwo jako stare panny kobiety postanawiają zjednoczyć się i wspólnymi siłami zdobyć mężów. W pierwszym tomie spotykamy dumną i zarazem piękną Anabellę, która jest najstarsza z ich grona i zarazem jest to jej ostatni sezon oraz szansa na zamążpójście. W jej sytuacji (bez posagu) nie może wybrzydzać i jest świadoma tego, że ma niewielkie szanse na powodzenie. Chociaż w jej otoczeniu znajduje się potencjalny kandydat, to dziewczyna nie bierze go pod uwagę. Jako priorytet stawia tytuł, nie chce bowiem zostać wykluczona z towarzystwa ze względu na zawarte małżeństwo z kimś z niższych sfer, mimo posiadanego majątku. Tylko czy dziewczynie uda się oprzeć urokowi Simona, który niczym magnes przyciąga ją do siebie?

Jeśli szukacie przyjemnego i lekkiego w odbiorze romansu historycznego to gorąco polecam. Natomiast jeśli chcecie szukać tutaj idealnego odzwierciedlenia życia z tamtych czasów to polecam sięgnąć po inną pozycję. Jestem świadoma, że tego typu książki nijak mają się do prawdziwych wydarzeń i ram czasowych, jedynie zgadza się tutaj ogólny zarys, to i tak lubię po nie sięgać.

Autorce udało się stworzyć historię, która jest niesamowicie wciągająca i od samego początku daje potencjał do stworzenia z niej serii. Ciekawym wątkiem poruszonym w tej powieści jest pojawienie się na angielskich salonach amerykańskich młodych kobiet oraz ich próby zaistnienia wśród towarzystwa. Chociaż posiadają one ogromne majątki, to nie są one w stanie zastąpić im szlacheckiego tytułu.

Ponadto w przypadku tej książki mamy okazję spotkać się z metodami jakie stosowano w przypadku comiesięcznych dolegliwości czy przy ukąszeniu żmii. Chociaż to ostatnie zostało opisane w moim odczuciu mało realnie. 

Jeśli szukacie tutaj licznych scen erotycznych to muszę was rozczarować. Chociaż książka jest romansem to nie znaczy, że co pięć stron bohaterowie mają ze sobą kopulować niczym króliki. Nic z tych rzeczy, za co jestem autorce niezmiernie wdzięczna. Za to jeśli lubicie cięte riposty i dobre żarty, to tego znajdziecie tutaj całkiem sporo. 

„Sekrety letniej nocy” to przyjemna i lekka lektura jednak zabrakło tego czegoś, dzięki czemu zapadła by mi na długo w pamięć. Pewnie gdyby została nakręcona ekranizacja, książka zyskałaby większy rozgłos niż ma teraz co nie zmienia faktu, że chętnie poznam przygody pozostałych dziewcząt i ich próby usidlenia kawalerów. 

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *