Jako wielbicielka słodkości nie raz przemierzam instagramowe profile cukierników i cukierniczek, i tak oto trafiłam na profil Urszi, która tworzy niesamowite, słodkie dzieła sztuki. Zaintrygowana postanowiłam sięgnąć po jej książkę i zapoznać się z metodami, jakie stosuje w swoich wyrobach, jak i poznać kilka kultowych przepisów Urszi.
Warto zaznaczyć, że książka została przepięknie wydana, a okładka została wykonana z okleiny introligatorskiej, co w efekcie daje jej strukturę materiałową, natomiast tytuł jest tłoczony na złoto, co dodaje uroku publikacji. W książce znajdziemy nie jedną, a aż 3 satynowe zakładki, która pomogą nam zaznaczać ulubione przepisy. Co prawda, w przypadku tej książki trzy zakładki to zbyt mało, to jeśli spojrzeć na inne tego typu publikacje to muszę przyznać, że to i tak sporo. Warto dodać, że ta książka została samodzielnie wydana przez Ulę Janusz i w stosunku do innych publikacji samowydawców ta jest wydana na bardzo wysokim poziomie.
W książce prócz przepisów znajdziemy zagadnienia odnośnie zagęszczaczy stosowanych w cukiernictwie, czyli żelatyny, pektyny czy agaru. Ponadto krótka wzmianka na temat zamienników, niezbędnego sprzętu oraz tabelę proporcji żelatyny i jej mocy.
Jeśli mowa o przepisach to myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, zwłaszcza, że przepisy są bardzo różnorodne pod kątem smakowym jak i stopnia trudności. Ponadto każdy z wyrobów na swój sposób jest nowatorski i na pewno wyróżni się na rodzinnym czy firmowym spotkaniu, gdy zaprezentujemy takie słodkie arcydzieło na stole. Dzięki Urszi teraz każda pani domu może podać swoim gościom ciasto niczym z cukierni, a nic tak nie cieszy jak możliwość upieczenia takiego ciasta samodzielne od A do Z. Dodatkowo mamy okazję dowiedzieć się o metodach stosowanych do dekoracji ciast i deserów jak m.in zamsz w sprayu oraz jak zrobić samodzielnie polewę pistacjową.
Do każdego z przepisów zostało zamieszczone zdjęcie ciasta w przekroju, orientacyjny czas pieczenia jak i ewentualne trudności z jakimi możemy spotkać się podczas przygotowania. Duże brawa dla autorki za spis sprzętu potrzebnego do przygotowania ciasta począwszy od papieru do pieczenia, wymiarów blachy czy blendera. Często w tego typu przepisach brakuje wielu informacji – tutaj nie mogę na ich brak narzekać. Autorka nawet zamieściła informację w przeciągu ilu dni należy zjeść dane ciasto! Chapeau bas!
Moją uwagę zwróciły szczególnie przepisy na sernik chałwowy, malibu oraz pistacjowy torcik musowy z wiśniami. Jednak ciężko wybrać zwycięzcę i to jedno jedyne ciasto. Każde jest wyjątkowo na swój sposób i wyróżnia się nietuzinkową kompozycją smaków. Takich ciast chcę więcej, natomiast ja mam apetyt na przepisy słodkich babeczek i deserów z cukierni Urszi by móc odtworzyć je w domowym zaciszu.