Pióro autora nie jest mi obce, gdyż już nie jedną książkę Mateusza udało mi się przeczytać. „Kim jestem?” to kolejna ciekawa pozycja, której głównym bohaterem jest mężczyzna – kim on właściwie jest?
„Czy dobro i zło jest obiektywne, czy ocena zależy tylko od miejsca, w którym się znajdujemy?
Paweł Bajor, oficer Centralnego Biura Śledczego niespodziewanie otrzymuje zadanie rozpracowania zorganizowanej grupy przestępczej działającej na terenie Wrocławia. Gangsterzy zorganizowali zamach na wcześniejszą grupę dochodzeniową i to właśnie Paweł ma się dowiedzieć, kto za tym stoi.
Nowe miasto nie jest mu obce. Bajor doskonale wie, gdzie bawią się seksowne dziewczyny, pije się najlepszy alkohol i wydaje duże pieniądze. Niestety przeszłość zaczyna deptać mu po piętach. Przestaje odróżniać dobro od zła, a przyjaciół od wrogów.
Czy uda mu się dokonać właściwych wyborów?”
Muszę przyznać, że pierwsze co przyciągnęło mój wzrok to okładka. Jest tajemnicza, dopełnia tytuł dzięki czemu chciałam sięgnąć po książkę zaraz po zapoznaniu się z opisem.
Tym razem w książce poznajemy Pawła Bajora, który pracuje w CBŚ, a jego zleceniem jest rozpracowanie grupy przestępczej. Miasto, w którym mężczyzna ma pracować nie jest mu obce – to miasto z którego uciekł lata temu. Dlaczego? Nie zdradzę, ale prawda okazuje się bardzo ciekawa. Udaje mu się wejść w świat gangsterski całkiem szybko i łatwo. Skrywa on wiele tajemnic, których Paweł chce się dowiedzieć. Wątek sławnego Edenu mnie zaciekawił – a czym jest i dlaczego tak się nazywa, polecam sięgnąć po tą historię!
Rewelacyjny kryminał, który wyjątkowo szybko się czyta. Mam wrażenie, że książki które do tej pory czytałam Mateusza są do siebie bardzo podobne, a jednak każda z nich potrafi mnie czymś zaskoczyć. Czy warto sięgnąć po książkę? Oczywiście!