Siedzisz sobie w wydawnictwie Helion na stanowisku “Dyrektora od wydawania książek”, pijesz cudnej urody czarną fusiastą zalewajkę marki Prima caffe. Jest rok 2006, właśnie kazali ci wymienić tablicę rejestracyjną na taką nową, białą, w sejmie kręci się Andrzej Lepper, a gdzieś na świecie został sprzedany autoportret Gustava Klimta za 135 mln dolarów. Kurczę, jak tutaj zrobić interes?
Ktoś coś mówi, że na tym internecie da się coś zawojować, więc jako szef wszystkich szefów czujesz pismo nosem, bo jesteś królem sprzedaży i wydajesz: “Wikipedię na DVD”. Dokładnie tak, wydajesz wyszukiwarkę internetową na płycie DVD; jakieś 4 GB danych. Zbijasz na tym kokosy, bo przecież każdy chce przeczytać jeden z 238 000 artykułów. Zakładasz później podgrupy wydawnicze w rodzaju Editio, Sensus, Septem, One press i kilka innych, ale to właśnie One Press pośle na półki księgarń tytuły typowo biznesowe, z których każdy przyszły korposzczur jak i marketingowiec oraz student będzie korzystał. Nawet i ja, gdy pisałem nie przydające się później prace: licencjacką i magisterską 🙂
Łukasz Hodorowicz, marketingowiec związany z portalem sprawny.marketing, prowadzi podcast Marketing z głową, współpracuje także z różnymi firmami i portalami jako bloger. Jest zarówno praktykiem, jak i teoretykiem marketingu, w tamtym 2006 roku zaczynał zdobywać praktykę w jednym z banków chyba na literę G jak Getin.
Teraz postanowił wydać książkę, która ma za zadanie jak jej tytuł rozszyfrować klienta.
Ale kim jest ten klient? Tym, który przychodzi do sklepu, czy takim, który kupuje 150 laptopów do firmy? Na to pytanie czytelnik odpowiada sobie sam.
Dla kogo jest ta książka? Odpowiedziałbym, że dla każdego, ponieważ jest prosta i czytelna, ale zasobna w wiedzę, pomimo dość kompaktowego wydania. Nie jest to czysto akademicki podręcznik w myśl zasady 3 razy Z- Zakuć, Zdać, Zapomnieć. W prawdziwym życiu, inaczej niż w szkole chcemy się uczyć tylko tego co może się nam przydać. Tak jest z tą pozycją.
Gdy pierwszy raz wpadła mi ona w ręce od razu przypomniałem sobie jedną z pierwszych książek “korporacyjnych”, które chciałem przeczytać, by zostać najlepszym sprzedawcą- “Biblię Handlowca” Jeffreya Gittomera. W obydwu przypadkach mamy przedstawione historie, przykłady pewnych zachowań i ich rozkład na czynniki pierwsze. Co jest kluczem do sukcesu, co pozwala się zbliżyć do TAK ze strony klienta? Jak nawiązać rozmowę z potencjalnym klientem? Jak sprzedać ten magiczny długopis w piętnaście sekund?
Część zagadnień i zwrotów z książki Łukasza Hodorowicza, poznałem kilka lat temu na szkoleniach sprzedażowych, w których sam brałem udział i za które ktoś zapłacił ciężkie pieniądze. Tutaj mamy to za stosunkowo niewielkie pieniądze. Co jest ciekawego i unikalnego, co nie pojawiło się już wcześniej. Przykłady i sytuacje z autopsji, które miały miejsce naprawdę i które możemy przełożyć na nasze życie.
Przyjemność sprawiło mi odświeżenie pewnych zagadnień, na które już przestałem zwracać uwagę, a nadal są jednak bardzo aktualne i ważne w świecie sprzedaży. Wierzę, że spod pióra autora wyjdzie jeszcze kilka innych książek, ponieważ jego podcasty są wartościowe i jest ich naprawdę dużo, a ta książka poniekąd jest świetnym zaproszeniem do tych audycji.