Polacy nie gęsi

Recenzja:”Muminki”

Widząc zapowiedzi książeczek z przygodami kultowych Muminków na stronie Harper Kids, wiedziałam, że muszę je przeczytać. Powstały one na podstawie opowiadań Tove Jansson – znanej fińskiej pisarki. Muminki stanowią ważną część mojego dzieciństwa i chciałam, aby moje dzieci mogły również poznać ich przygody.

Pamiętam czasy, gdy tuż po kolacji siadałam przed telewizorem, gdzie codziennie przed snem mogłam obejrzeć wieczorynkę i na przemian z innymi bajkami pojawiały się właśnie Muminki. W 2019 roku Finowie wraz z Brytyjczykami postanowili nakręcić ich kultowe przygody w nowszym wydaniu. Od niedawna można je oglądać na Canal +, mam nadzieję, że niedługo będą dostępne również na innych platformach.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa mogłam przeczytać dwie krótkie bajeczki z Doliny Muminków a mianowicie „Muminek i pierwszy śnieg” oraz „Muminek i mały duch”. Czytając te historyjki, mogłam ponownie poczuć się jak małe dziecko i wrócić wspomnieniami do czasów dzieciństwa. Każda z historii zawiera przepięknie wykonane ilustracje, oddające klimat bajki. Natomiast duża czcionka i krótkie zdania w sam raz nadają się dla dziecka, które dopiero zaczyna swoją przygodę z czytaniem.

„Muminek i pierwszy śnieg” opowiada historię Muminka i jego przyjaciela Włóczykija. Podczas jednego ze spotkań poruszają oni temat zimy, która ma przyjść wyjątkowo szybko w tym roku. Mały Muminek nie chce, by jego przyjaciel odchodził z Doliny Muminków i ze smutkiem wraca do domu. Tam bliscy uświadamiają mu, że Włóczykij zawsze wraca i nie ma powodu do smutku, zwłaszcza, że Muminki zapadają w sen zimowy i budzą się na wiosnę. Przyjaciel zostawia mu dodatkowo list, w którym informuje go o tym, że wróci, i by bez niego nie puszczał statków. Książeczka porusza trudny dla dzieci temat rozłąki i rozstania, którym nieodłącznie towarzyszy strach i smutek. Rozłąka może dotyczyć zarówno wyprowadzki, jak również wyjazdu rodzica/bliskiego do pracy za granicę.

Drugie opowiadanie to „Muminek i mały duch”. Tutaj rodzina Muminków udaje się na wakacje i śpią w Latarni. Mały Muminek nie może spać, bo ciągle słyszy jakieś odgłosy i twierdzi, że to duch i strach przed nim nie pozwalają mu cieszyć się z odpoczynku z rodziną. Migotka postanawia pomóc mu pokonać strach, pisze więc do niego list, że idzie na spacer w świetle księżyca. Widząc, że długo nie wraca, Muminek postanawia – mimo paraliżującego strachu – wyruszyć jej na ratunek. W tej książeczce mamy okazję przyjrzeć się problemowi spania poza domem i lękami temu towarzyszącymi. Dzieci często wtedy każdy nieznany sobie bodziec odbierają dwa razy mocniej i potrafią sobie wiele wyobrazić. Dzięki tej książeczce maluch może zobaczyć, że takie nocowanie nie musi być straszne, a strach przed ciemnością, spaniem w nowym miejscu czy wymyślonymi stworami jest czymś naturalnym, ale można sobie z tym poradzić z pomocą bliskich. Nie trzeba się bać prosić o pomoc i mówić o swoich problemach.

Przyznam, że jestem zachwycona tą serią bajeczek i mam nadzieję, że w niedługim czasie nasza kolekcja powiększy się o kolejne tytuły, a moje dzieci będą mogły z pomocą Muminków oswajać się z towarzyszącymi im naturalnymi odczuciami. Jestem ciekawa, jaką tematykę poruszają inne książeczki z tej serii. Gorąco polecam.

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *