Polacy nie gęsi

Lucy Maud Montgomery „Ania ze Złotego Brzegu”

Już prawie koniec mojej przygody z losami rudowłosej Ani i jej przyjaciół. Tom „Ania ze Złoteog Brzegu” choć w całej kolejce jest na szóstym miejscu, został wydany jako ostatni. 

W tym tomie Ania i Gilbert z synkiem, po tragicznych wydarzeniach z ich wymarzonego domu, przenoszą się do większej posiadłości po państwie Morgan. Nadają temu miejscu nazwę Złoty Brzeg i to w tym miejscu rodzą się kolejne dzieci pary. A jest ich łącznie całkiem sporo! Mamy najstarszego, syna Jakuba Mateusza zwanego przez wszystkich „Jim”, Waltera, bliźniaczki Dianę i Anię, Shirley, oraz Bertę, zwaną „Rilla”. Cały ten tom skupia się wokół rodzinnego życia Blythe’ów, które ulega drastycznej zmianie. 

Do Złotego Brzegu zajeżdża bowiem, na czas bliżej nieokreślony, zrzędliwa i złośliwa ciotka Gilberta, Maria Blythe. Jest ona całkowitym utrapieniem dla każdego członka rodziny, począwszy od Ani, a kończąc na najmłodszych pociechach. Ma zastrzeżenia co do wszystkich decyzji podejmowanych w Złotym Brzegu, w tym wychowawczych, a nawet posunęła się do uderzenia małej Ani za to, że ta nazwała ją „Matuzalemową” ( co swoją drogą jest dość zabawnym porównaniem, zważywszy na wredny charakter ciotki). Krytykuje wszystko i wszystkich łącznie z jedzeniem, a najbardziej chyba przeszkadza jej sposób, w jaki Blythowie traktują służącą Zuzannę, ponieważ traktują ją jak członka rodziny. W końcu, po odwiedzinach, których długość przekroczyła normy przyzwoitości i zasoby cierpliwości Blythów, ciotka wyjeżdża, a rodzina może odetchnąć z ulgą. 

Przede mną siódma część przygód rodziny Ani, ponieważ ósmej, czyli Rilli, nie mam w swoich zbiorach. I choć wspominałam już o tym, trochę będę tęsknić za Anią gdy skończę serię, to nie jest już ta sama Ania, która wywołuje uśmiech na twarzy, a dojrzała i stateczna kobieta. Czuje się już nieco zmęczona, czytając prawie całą serię w ciągu, jednak dzięki sentymentowi udaje mi się przewracać kolejne strony powieści. Wkrótce recenzja kolejnego tomu! 

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *