“Heksa” to moje drugie literackie spotkanie z autorką Adą Kussowską. Muszę przyznać, że po lekturze książek z serii z Idą byłam bardzo ciekawa, czy autorka zachowa swój pazur, czy pójdzie w zupełnie inną literacką stronę. Najnowsza powieść Ady Kussowskiej nie rozczarowuje. W “Heksie” również znajdziemy dużo humoru, dowcip oraz mnóstwo sarkazmu. Przy tej powieści nie sposób się nudzić.
Główną postacią jest Emilia, czyli specjalistka od marketingu w z katowickich firm. Na co dzień stara się jakoś podołać swoim obowiązkom, chociaż nie ułatwia jej tego wredna szefowa. Pomimo tego, że w pracy jest bardzo poukładana i wszystko ma dopięte na ostatni guzik, to jedna w jej życiu prywatnym nie wszystko dzieje się według planu. Wręcz przeciwnie – totalny armagedon. Dziewczyna miota się bowiem pomiędzy Krausem- mężczyzną, który miał być na jedną noc, a został trochę dłużej – a Konradem Rzepeckim, którego nie jest w stanie jednoznacznie rozszyfrować. To sprawia, że Emilia zaczyna podejmować nie do końca przemyślane decyzje. Gdzie to wszystko zaprowadzi kobietę? Czy uda jej się odnaleźć upragnioną miłość? I co wspólnego z tym wszystkim ma koza Malwina? Na te i inne pytania, odpowiedź znajdziecie, czytając powieść. Nie chcę za wiele zdradzać, aby nie zepsuć Wam przyjemności z czytania.
To, co z pewnością mogę Wam zdradzić, to to, że “Heksę” czyta się fantastycznie. Jeżeli czytaliście książki z serii z Idą, to po tę nowość musicie koniecznie sięgnąć. W trakcie czytania nie tylko się uśmiejecie do łez, powściekacie się na głupie wybory głównej bohaterki, ale może tak, jak ja będziecie dopingować Emilii w jej staraniach, aby w tym wszystkim nie zwariować. To, na co musicie się przygotować, to zdecydowanie brak nudy. W “Heksie” akcja gna na łeb na szyję. Nie zdążycie nawet mrugnąć, a wydarzenia zmienią się niemal o sto osiemdziesiąt stopni.
Podsumowując, nie ma co za wiele mówić, trzeba po prostu sięgnąć po książkę Ady Kussowskiej. Dobra rozrywka gwarantowana!