Jako polonistka uwielbiam wielu polskich pisarzy, ale od ponad piętnastu lat w mojej
pierwszej dziesiątce znajduje się Tadeusz Dołęga-Mostowicz. Ten autor miał niebywałą
smykałkę do opisywania trudnych rzeczy w sposób pomysłowy, dostarczający rozrywki,
wzbudzający silne emocje – przypomnijcie sobie chociażby Znachora, którego ekranizacja
dołączyła już do klasyki polskiego kina. Tym razem jednak będzie nie o Znachorze, a o
cudownie przewrotnym Pamiętniku pani Hanki (ostatniej powieści Mostowicza wydanej za
jego życia; autor zginął w walce 20 września 1939 roku).
Ale do sedna…
Wyobraźcie sobie blichtr wykwintnych salonów, atmosferę kawiarnianych romansów, a w
tle… szpiedzy, detektywi, afera z kradzieżą tajnych dokumentów państwowych, szantaże i
podsłuchy! To wszystko znalazło się właśnie w Pamiętniku pani Hanki. Choć na pierwszy
rzut oka śledzimy perypetie zdradzonej żony, to pod tą warstwą kryje się misternie utkana
intryga, do samego końca trzymająca czytelnika w napięciu.
Powieść otwierają słowa autora, każące nam myśleć, że trzymana przez nas książka jest
rzeczywistym pamiętnikiem kobiety, której personalia zmieniono dla jej bezpieczeństwa (ach,
co by to był za skandal!)i komfortu. Doskonale oddają one intencję, jaka przyświecała
pisarzowi, bowiem lektura Pamiętnika pani Hanki to nie tylko doskonała rozrywka, ale także
cenne świadectwo obyczajowości i psychiki ówczesnej elity. Dołęga-Mostowicz z właściwą
sobie przenikliwością obserwował i opisywał świat „tych dziesięciu tysięcy”, którzy nadawali
ton dwudziestoleciu międzywojennemu. Pamiętnik fikcyjnej pani Hanki stał się swoistym
dokumentem epoki. Co więcej, autor podkreślił zdumiewającą szczerość pamiętnika,
stawiając go niemal na równi z Wyznaniami samego Jeana Jacquesa Rousseau, słynnego
genewskiego myśliciela. To oczywiście figura literacka, ale świetnie oddaje ona quasi-
intymny i bezkompromisowy ton narracji.
Pamiętnik pani Hanki, mimo swojej lekkości i humoru, jest również pełną finezji powieścią,
demaskującą pustkę moralną i intelektualną elit społecznych. Pod warstwą blichtru i elegancji
autor ukazał ludzkie słabości, intrygi i brak głębszych wartości. Co więcej, książka ta była
również próbą ostrzeżenia Polaków przed nadciągającą katastrofą – w tle zabawnych
perypetii czuć narastające napięcie i niepokój charakterystyczny dla przedwojennej Europy.
Doskonale rezonuje to z faktem, że książka została wydana na dzień (!) przed wybuchem
wojny.
Ale o czym właściwie jest książka? Pani Hanka Renowicka, kobieta z wyższych sfer, staje
przed nie lada wyzwaniem. Odkrywa bowiem, że jej małżeństwo nie jest tak idealne, jak jej
się wydawało, ponieważ jej mąż skrywa mroczną tajemnicę – nigdy nie rozwiódł się ze swoją
pierwszą żoną! Kobieta odkrywa to, przeglądając – i otwierając – jego korespondencję. To
odkrycie staje się punktem wyjścia dla pełnego zwrotów akcji i zabawnych perypetii
śledztwa, które pani Hanka – nie chcąc narazić się na skandal i utratę pozycji społecznej –
prowadzi na własną rękę.
Powieść to prawdziwa komedia omyłek, pełna nieporozumień i zaskakujących sytuacji.
Obserwowanie, jak bohaterka próbuje rozwikłać zagadkę przeszłości męża, dostarcza
mnóstwo śmiechu i satysfakcji. Jednocześnie cały czas mamy świadomość tego, że pani
Hanka jest niejako produktem swych czasów. Jej filuterność, wykorzystywanie prawdy i
zasad moralnych tylko wtedy, gdy jest jej to na rękę, przesadne dbanie o urodę (tak, nie jest to
wymysł XXI wieku), romanse z mężczyznami i koncentracja na zachowaniu pozycji
społecznej z humorem, ale i pewną dozą ironii, przedstawia zwyczaje, troski i sposób
postrzegania świata dawnych elit.
Muszę również wspomnieć o nowym wydaniu książki. Wspaniale prezentuje się na półce,
ponieważ jest bardzo estetyczne, w kolorach rezonujących ze stylem epoki, a na okładce
znajduje się świetnie pasująca do pani Hanki grafika Alfonsa Muchy. To wydanie doskonale
koresponduje z treścią. Mankamentem są jednak (na szczęście zwykle drobne) potknięcia
interpunkcyjne.
Pamiętnik pani Hanki to inteligentna, zabawna i niezwykle wciągająca lektura. Tadeusz
Dołęga-Mostowicz udowodnił, że potrafił mistrzowsko łączyć lekkość formy z głębszym
spojrzeniem na ludzkie charaktery i społeczne konwenanse. Jeśli szukacie książki, która Was
rozbawi, zaskoczy i pozwoli na chwilę przenieść się w barwny świat międzywojennej Polski,
to gorąco polecam właśnie Pamiętnik pani Hanki.
Dziękuję Wydawnictwu MG za egzemplarz do recenzji.