Zwykle nie czytam romansów osadzonych we współczesności. Jeśli już po jakieś sięgam, są
to romanse historyczne lub romantasy, ale dla Pokonanego wroga (Fallen Foe) zrobiłam
wyjątek – i wcale nie żałuję! Ale od początku…
Historia rozpoczyna się od sceny, w której główny bohater, Arsène Corbin, przebywa na
balkonie hotelu we włoskim mieście. Tam jest świadkiem erotycznej sceny pomiędzy
dwojgiem nieznajomych, których spotyka parę godzin później podczas uroczystej kolacji dla
nowojorskiej elity finansjery. Winnifred Aschdroft, obserwowana wcześniej kobieta, od
początku budzi jego niechęć, ale również pożądanie – i to nie zmienia się przez ponad połowę
książki. Mimo że początkowo i Arsène, i pochodząca z prowincji aktorka Winnie są związani
z innymi partnerami, niespodziewana katastrofa samolotu, w której giną ich ukochani,
przybliża ich do siebie. Kiedy tych dwoje osamotnionych ludzi rozpoczyna prywatne
śledztwo ujawniające prawdziwe twarze ich bliskich, wspólne doświadczenie i rosnący gniew
stają się podstawą ich niełatwej relacji. Jak to w romansach bywa, nieoczekiwana więź
Winnie i Arsène’a prędko przeistacza się w bardzo zmysłową walkę dwóch silnych
charakterów. Jednak poza wzajemnym przyciąganiem seksualnym łączy ich jeszcze jedno:
skłonność do inteligentnych przekomarzań słownych, które są podstawą każdej rozmowy tego
niezwykłego duetu. Muszę przyznać, że ów aspekt podobał mi się znacznie bardziej niż opisy
erotyczne.
Przyznam, że początek książki mnie nie zachwycił. Podejrzewałam nawet, że nie zdołam jej
doczytać. Działo się tak przez bardzo wulgarne opisy zbliżeń pomiędzy Arsènem i Grace,
jego przyrodnią siostrą i kochanką w jednej bardzo skomplikowanej osobie. Jednak cieszę się,
że dałam tej historii szansę, ponieważ im dłużej ją czytałam, tym lepiej rozumiałam
motywacje bohaterów i coraz bardziej z nimi sympatyzowałam, a zakończenie powieści
zostawiło przyjemne ciepło w moim sercu. Na uwagę zasługuje także klamra kompozycyjna
w postaci… rywalizacji w przejściu po dachu bajecznej rezydencji Corbinów.
Wizualna strona książki jest minimalistyczna, utrzymana w czerni i bieli z dodatkiem błękitu.
Na okładce znajduje się ogromna willa oraz scena teatralna, co doskonale koreluje z
historiami i zainteresowaniami głównych bohaterów. Książkę otwiera cytat z Mewy
Antoniego Czechowa, która wielokrotnie przewija się w trakcie fabuły. Jest to świetnie
przemyślane, ponieważ Winnifred jest aktorką i rola Niny, głównej bohaterki Mewy, okazuje
się jednocześnie istotna dla jej kariery oraz pomaga jej wyrazić swój ból po utracie męża.
Autorka powieści, L.J. Shen, jest uznaną pisarką romansów. Pokonany wróg to drugi tom
cyklu otwieranego przez Bezwzględnego Rywala. Obie książki ukazały się w Polsce nakładem
wydawnictwa LUNA, któremu gorąco dziękuję za egzemplarz do recenzji!