Polacy nie gęsi

Recenzja: Herbert George Wells „Wojna światów”

Nawet nie macie pojęcia, jak bardzo byłam podekscytowana gdy dostałam przesyłkę od Bellony, jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się że zamiast jednej książki są trzy, i jakie było moje rozczarowanie jak tylko odkryłam, że oprócz “wiedźm i czarownic” w paczce znajduje się “Wojna Światów” oraz “Nadzwyczajny sukces”. Sci-Fi plus książka o rozwoju osobistym – ktoś w wydawnictwie chyba doskonale wiedział czego nie czytam i stwierdził, a zobaczę jak sobie poradzi. No cóż rękawica została rzucona, a ja ją podniosłam.
Zaczęłam od Wojny Światów, twierdząc, że skoro ma to tylko dwieście stron to dam radę. Nie dałam. Zdaję sobie sprawę, że jest to klasyka gatunku, ale niestety nie przemawia to do mnie, a autor zdecydowanie wyprzedził swoje czasy, bo z jednej strony mamy Marsjan z laserami, a z drugiej ludzi, którzy uciekają bryczkami zaprzężonymi w konie. Książka została wydana pod koniec XIX wieku, na pewno było to przełomowe myślenie, które szokowało, ale mimo wszystko ja skończyłam w połowie. Powieść jest napisana w formie relacji, można więc chyba uznać, że jest to swojego rodzaju reportaż. Uważam również, że jest dobrze napisana i na pewno spodoba się fanom Sci-Fi. Obrazuje nam zachowanie ludzkie w obliczu zagrożenia, które wcale nie zmieniło się na przestrzeni lat. Właściwie, kto wie czy dziś nie zachowalibyśmy się gorzej. Pewnie można by śpiewać peany ku czci tej książki, ale niestety musicie mi wybaczyć, bo ja nie potrafię tego zrobić.

Podsumowując, książka na pewno spodoba się każdemu fanowi Sci-Fi i nie tylko. Rozumiem, dlaczego może się ona podobać innym i nie mam jej nic do zarzucenia oprócz tego, że to nie mój gatunek. Każdy ma jednak inny gust i to jest piękne na tym świecie. Dlatego nie zrażajcie się tym, że mi się nie podobało, kto wie, może kiedyś dojrzeje na tyle, by sięgnąć po tę pozycję raz jeszcze, a wtedy może będę zachwycona.  Jednak obecnie ja i Marsjanie mamy nie po drodze. 

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *