Polacy nie gęsi

Recenzja: Minecraft – tryb czytania”

Oto pozycja dla dzieci, które czytają samodzielnie, bądź uczą się czytać. Dlaczego? Ano dlatego, że słuchając jak czyta syn, zastanawiałam się, czy to w ogóle jest po polsku. Okazuje się, że jest, tylko mama jest za stara, żeby zrozumieć słownictwo używane w trakcie gry w Minecrafta.

Książeczki mają krótkie historie związane z bohaterami i uniwersum popularnej gry Minecraft. Występują tam także stworzenia z gry oraz nazwy, które dla osoby niezainteresowanej brzmią jak zaklęcia czarnoksiężnika, a tak naprawdę są to po prostu nazwy narzędzi, miejsc czy postaci. Każda strona pokryta jest ilustracją, a zamieszczony na niej tekst to zaledwie kilka linijek, które nie zniechęcają młodego czytelnika. Dzięki dużym literkom większość pierwszoklasistów powinna poradzić sobie z czytaniem samodzielnym, lub przy wsparciu rodzica. 

Mój syn, pierwszoklasista właśnie, sam czytał obie książeczki, ponieważ jak sam powiedział, są duże literki i mało tekstu. Co prawda, niektóre słowa były dość trudne, tak że momentami sama się dziwiłam, że tak trudne wyrazy pojawiły się w tekście dla młodego czytelnika. Mimo to nie uważam, że jest to przeszkoda w czytaniu. 

Czekamy na kolejne książeczki z tej serii, ponieważ widzę, że zainteresowały mojego syna, a to ważne. Co więcej, mogę w tym miejscu polecić te książeczki rodzicom, których dzieci są fanami Minecrafta. Jeśli lubią czytać ucieszą się z historii o swoich ulubionych bohaterach, jeśli jednak czytanie sprawia im trudność, być może właśnie krótkie opowieści ze znanego uniwersum zachęcą je do ćwiczeń. 

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *