Polacy nie gęsi

Recenzja: Nana Bekher „Honey”

Książki Nany Bekher są moimi pewnikami czytelniczymi. Mam za sobą parę pozycji, które mi się podobały więc w przypadku tej książki byłam niesamowicie pozytywnie nastawiona. Jednakże wiele jeszcze z nich przede mną!

“Nicholas McKinley przyjeżdża do Miami, aby pomóc choremu ojcu i beztroskiemu bratu w prowadzeniu firmy. Zanim jednak mężczyzna odda się obowiązkom, spędza gorącą noc w objęciach pięknej blondynki, która rano znika bez słowa. Nick jest w szoku, gdy następnego dnia widzi namiętną nieznajomą w biurze. Dowiaduje się, że nazywa się Honey Chambers i pracuje u jego ojca. Co ciekawe, kobieta twierdzi, że nigdy wcześniej go nie spotkała.

Kiedy Honey jest już prawie pewna, że nowy szef jest szaleńcem, okazuje się, że Nicholas przespał się z jej siostrą bliźniaczką. Mężczyzna rozbudza w Honey niepohamowane pożądanie. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy kobieta dostaje propozycję wyjazdu do Singapuru, a problemy biznesowe zmuszają Nicka do powrotu do Nowego Jorku i odnowienia znajomości z dawną kochanką.

Która siostra tak naprawdę zauroczy młodego McKinley’a – poukładana Honey czy szalona Holly?”

Sam opis wywołał we mnie podekscytowanie. Książki o takich wątkach jeszcze nie czytałam i byłam bardzo ciekawa, jak tą historie rozegra autorka. Uważam, że motyw bliźniaczek był strzałem w 10.

Honey – kobieta zraniona w przeszłości przez swoją siostrę. Stara się nie dopuszczać do siebie mężczyzn ze względu na to, co ją spotkało. Jednak splot wydarzeń i różnych sytuacji zaprowadza ją w ramiona mężczyzny. Kobieta wzbrania się rękami i nogami przed uczuciem, jednak jak potoczą się ich losy?

Holly – już same podobne imiona bliźniaczek mi się podobały. Holly jest również kobietą po przejściach i pomimo ze Ellen (przyjaciółka Honey, a zarazem współlokatorka) ma o niej złe zdanie to wcale nie jest taka zła. Kobieta zachowuje się jak jej siostra bo również nie chce dopuścić do siebie mężczyzn. Jednak gdy na horyzoncie pojawia się tajemniczy Włoch też po części traci głowę.

Nicholas – mężczyzna stanowczy, trochę zagubiony przez bliźniaczki ale ostatecznie silny i świetnie wykreowany bohater. Podobało mi się jak walczył o swoje, a przede wszystkim udowadniał czy jedna noc z Holly może zaważyć nad wszystkim.

Muszę przyznać, że książkę pochłonęłam. Nie tylko ze względu na fabułę ale również pióro autorki, które uwielbiam od pierwszej jej książki którą przeczytałam. Bardzo lubię czytać jednotomowe historie i podziwiam autorkę że tyle potrafiła zmieścić tylko w 363 strony. Przyznaję, mogłaby być dłuższa historia albo mieć kolejną część.

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tą historie. Relacja Honey i Holly nie należy do łatwych, a Nicholas w tym wszystkim nie pomaga. Cieszę się, że nie było przesytu bohaterów, a autorka w świetny sposób wykreowała postacie. Jeśli dalej się zastanawiacie czy sięgnąć po książkę to po prostu to zróbcie, bo warto!

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *