Polacy nie gęsi

Recenzja: Lemony Snicket „Seria Niefortunnych Zdarzeń.Ogromne okno.”

Najgorsze jest to, że wiemy, że Lemony Snicket napisał aż 13 tomów Serii Niefortunnych Zdarzeń – cóż więc z tego, że chcemy szczęścia dla sierot Baudelaire, skoro wiemy, że jeszcze wiele nieszczęść na nich czeka?

W tomie trzecim Wioletka, Klaus i Słoneczko po raz kolejny muszą zmienić swoje miejsce pobytu. Tym razem trafiają do bardzo dalekiej krewnej, mieszkającej w dziwnym domu nad urwiskiem nad Jeziorem Łzawym. Mimo że ciotka Józefina ewidentnie jest lekko stuknięta, sieroty są wdzięczne, że mają wreszcie jakiś w miarę pewny dach nad głową. Dzieci zdążyły polubić zdziwaczałą ciotkę, jednak ich krótkie chwile spokoju zostały przerwane przez pojawienie się Kapitana Szlama. 

Jak się już pewnie domyślacie, Kapitan Szlam to nikt inny jak Hrabia Olaf, ale nie będę wam więcej spoilerować. Mam wrażenie, że każdy kolejny tom jest bardziej drastyczny od poprzedniego, a dzieci narażają życie aby nie wpaść w ręce chciwego Hrabiego. Niestety, tutaj również dzieci tracą swoją bezpieczną przystań i znów pan Poe musi szukać dla nich miejsca. 

Uwielbiam język i narrację Snicketta. Częściowo żałuję, że czytam te książki dopiero jako dorosła osoba, z drugiej jednak strony obawiam się, że jako 12-latka mogłabym nie docenić pomysłowej narracji czy odniesień do historii. 

„Frustracja to ciekawy stan emocjonalny, bo ujawnia często najgorsze cechy osoby sfrustrowanej. Sfrustrowane niemowlę pluje jedzeniem i rozmazuje je po stole. Sfrustrowani obywatele ścinają głowy królom i królowym.” 

Takie nawiązania sprawiają, że się uśmiecham, ale także udowadniają, że jeśli dorosły doskonale bawi się przy czytaniu literatury dziecięcej, to równie dobrze będzie bawić się dziecko! Czas na kolejny tom i z niecierpliwością czekam na kolejne wydania od HarperCollins! 

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *