Widząc zapowiedź na stronie wydawnictwa SQN stwierdziłam, że muszę tę książkę przeczytać. Mowa o „Darze krwi” autorstwa S.T. Gibson. Tylko czy dostałam to, czego mogłam się po tego typu historii spodziewać? Książka określana jest w social mediach jako reinterpretacja kultowej historii „Draculi” Stokera, tylko czy aby na pewno?
Moja wiedza na temat wampirów nie była zbyt duża, bo w głównej mierze bazowałam na wiedzy z seriali i książek. Jednak w przypadku tej książki potrzebowałam merytorycznego wsparcia osoby, która zna historię Draculi jak mało kto. Mowa tutaj o naszej koleżance ze stowarzyszenia Monice, która swego czasu pisała pracę magisterską na temat wyżej wymienionej postaci. Tak oto podczas lektury nie raz wysłałam jej fragmenty powieści, aby rozwiać swoje wątpliwości. Niestety każdy przesłany przeze mnie fragment spotykał się z krytyką książki, bo nijak miał się do samego Draculi jak i wampiryzmu.
Liczba absurdów zawarta w książce po prostu mnie przeraziła. Jestem osobą, która na co dzień nie używa znaczników, tak w przypadku tej książki bez nich się nie obyło. Na każdym kroku spotykałam się z zachowaniem i reakcjami nie pasującymi do wampira, jak wyczuwalne tętno, oddychanie, płacz, pocenie się, niezdarność, odbicie w lustrze (gdzie akcja toczy się od około 1400 roku), żywienie się przez kobietę wampira krwią mężczyzn (podobno wolały krew dzieci) czy strach przed sińcami. To tylko część absurdów z jakimi można spotkać się w tej książce.
Szczerze, spodziewałam się czegoś innego zważywszy, że wydawcą jest SQN, widocznie tutaj na przy wyborze tej książki zdecydowała liczba sprzedanych egzemplarzy (chociaż nadal nie wiem jakim cudem) a nie jakość.
Jedyne co w tej książce mi się spodobało to forma zapisu jako pamiętnik i retrospekcje oraz okładka, która przykuwa oko oraz obraz toksycznej relacji, a poza tym niestety zupełnie nic. W tej książce znajdziemy również sceny erotyczne, i choć na szczęście autorka nie poświęciła im dużej uwagi, ale znajdziemy tu wszystko. Seks między dwiema kobietami, trójkąt, seks grupowy czy dwójki mężczyzn. Od koloru do wyboru. Widać, że autorka chciała w tej książce umieścić wszystko z nadzieją na sukces, niestety jej to się nie udało.