Polacy nie gęsi

Recenzja: D.B. Foryś i Katarzyna Rzepecka „Pikante święta”

Zwykle nie sięgam po książki, których fabuła rozgrywa się w okołoświątecznej atmosferze. Jak już mam, to sięgam po sprawdzone tytuły, te polecane albo znanych mi już autorów. Tym sposobem sięgnęłam po książkę wydaną w duecie przez dwie pisarki – D.B. Foryś i Katarzynę Rzepecką. W tym przypadku kwestią decyzyjną była znajomość pióra pani Foryś. Wiedziałam, że czytając tą książkę na pewno się nie zawiodę.

Historia opisana jest z perspektywy dwójki bohaterów. Z jednej strony młoda kobieta, córka słynnego kucharza wraca z Francji ze złamanym sercem. Jako że jest genialną kucharką, postanawia otworzyć  w kraju klimatyczną, francuską restaurację. Z drugiej strony słynny polski restaurator, prowadzący popularne kulinarne show w telewizji dowiaduje się, że Julia ma szansę na angaż w telewizji i stanowi dla niego niemałe zagrożenie.  W związku z tym postanawia wyprzedzić potencjalnego producenta i oferuje dziewczynie pracę w jednej ze swoich restauracji.

„Pikantne święta” pod kątem wizualnym i graficznym zostały szczegółowo dopracowane. Poczynając od okładki, która chociaż jasno pokazuje, że jest to romans i mamy wizerunek zakochanej pary, to nie jest to grafika żywcem wyciągnięta z istock czy innej popularnej platformy z gotowymi zdjęciami. Tutaj mamy wersję rysunkową, która nie jest nazbyt wulgarna i jest przyjemna w odbiorze. Dodatkowym atutem jest to, że książka została wydana ze skrzydełkami i na pierwszym znajduje się cudna grafika z życzeniami świątecznymi, a na drugim biogramy obu autorek. Ponadto na wewnętrznej stronie okładki znajduje się przecudna śnieżna grafika.

Na swojej drodze spotykałam książki, które pod kątem dodatków posiadały chyba dosłownie wszystko, jednak zostałam miło zaskoczona. Bywały takie książki, które w środku posiadały fragmenty ulubionych piosenek głównych bohaterów jak i takie, do których dołączano płyty z piosenkami z książki. Bywały też takie, które zawierały przepiękne i jedyne w swoim rodzaju ilustracje. Tym razem dostałam połączenie romansu z książką kucharską. Myślicie pewnie – co takiego? Tak to, jedna z autorek prócz pisania prowadzi również bloga kulinarnego i to dzięki niej znajdziemy w książce kilka świątecznych przepisów potraw, które przyrządzali główni bohaterowie. Gdy przeczytałam pierwszy przepis od razu musiałam napisać do jednej z autorek, że to jest po prostu cudowne. Jako technik żywienia z zawodu uwielbiam takie oryginalne przepisy wplatanie w treść książki,  albo tworzenie literackich książek kucharskich. Często można trafić na naprawdę pyszne potrawy.

Książka została napisana lekkim i przyjemnym językiem, dzięki czemu czyta się ja bardzo szybko i przyjemnie. Nim się obejrzałam kończyłam ostatnie rozdziały. Chociaż książka zawiera dużą liczbę scen spicy, to nie są one napisane w taki sposób, że odrzucają czytelnika. Tworzą po prostu naturalną część fabuły. Dzięki tej książce czytelnik może zagłębić się w to, jak wygląda praca restauratora od kuchni. Nie zabrakło tutaj też przekomicznych i zabawnych dialogów w wykonaniu bohaterów.

Jest to jedna z niewielu książek, której fabuła rozgrywa się w okresie okołoświątecznym i mi się spodobała. Nie mogę się doczekać kolejnych książek autorstwa tego cudownego duetu.

Gorąco polecam.

Najnowsze wpisy

Znajdź nas na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *